Nic nie sprawia mi takiej radości jak kuchnia fusion. Co więc stanie się jeśli połączymy ze sobą Wietnam Meksyk i Japonię? Do wietnamskiego makaronu bun dodałam marynowaną rybę – ceviche oraz rozgniecione awokado ala guacamole, z kuchni japońskiej dodałam edamame. Z tego wybuchowego połączenia wyszła turbo orzeźwiająca sałatka! Tak prosta w przygotowaniu, a jej cytrusowo-miętowy smak ochłodzi nas w upalne dni lata.
Co jest potrzebne:
moździerz * garnek z wodą * mała i duża miska * deska
i nóż
Sałatka:
·
makaron ryżowy Bun
·
marchewka
·
garść edamame
·
awokado
·
dymka
·
garść mięty
·
garść kolendry
·
1 małe chili
Marynata
·
sok z 2 cytryn
·
cebula dymka
·
2 małe chili
·
2 łyżki wody
Sos
·
1 łyżeczka miodu
·
sok z 1 grejpfruta
·
3 łyżki sosu rybnego
·
3 łyżki wody
** Przygotuj marynatę do ryby – pokrój
drobno cebulkę i chili, wymieszaj z sokiem z cytryny i wodą.
** Wyfiletuj rybę, jeśli potrzeba, pokrój ją na małe kawałki i włóż do marynaty na ok 2h.
** Wyfiletuj rybę, jeśli potrzeba, pokrój ją na małe kawałki i włóż do marynaty na ok 2h.
** Wstaw wodę na makaron i edamame.
** Przygotuj sos – miód
rozpuść w ciepłej wodzie, dodaj sos rybny i sok z grejpfruta.
** Ugotuj
makaron i edamame, (makaron bun gotuje się ok 3min, tak samo mrożone edamame)
odcedź i wrzuć do miski z wodą z lodem.
** Awokado obierz, ugnieć w moździerzu,
dodaj drobno pokrojoną białą część dymki i chili.
** Wybierz edamame z makaronu i obierz ze skórki
(jeśli masz niełuskane).
** Obieraczką do warzyw
pokrój marchewkę (ja użyłam spiralizera, jeśli go nie masz ‘pokrój’ całą
marchew obieraczką do warzyw)
** Odcedź rybę z marynaty.
** Posiekaj drobno miętę, łodygi
kolendry (liście kolendry są dość drobne i nie trzeba ich siekać) i dymkę.
** Odcedź
makaron i ułóż na talerzu, następnie ułóż na nim rybę, guakamole oraz warzywa.
** Na końcu dodaj posiekaną miętę, kolendrę i dymkę, polej sosem i staranie wymieszaj.
Legenda:
** hot / piekarnik / kuchenka
** cold / chłodzenie / hartowanie
** ryby
** warzywa / zioła
** makarony
** sosy
** nakładanie / garnish






orety jak zgłodniałam...
OdpowiedzUsuń